Pełna treść newsa
Niedziela, 4 października 2009 17:25; autor: Czubek
Orlęta na fali, Unia rozbita!

Orlęta pokonały dziś Unię Bełżyce 4:1. Bramki dla naszego zespołu strzelili Rusłan Agafonovs, Piotr Ozygała (dwie z rzutów karnych) i Artur Gaj. Po zderzeniu z zawodnikiem gości kontuzjowany został nasz bramkarz Ilja Kuśnierenko. Uraz był tak groźny, że zawodnika musiała zabrać karetka.

IV liga, 4 października 2009, 15:00 – Łuków
Orlęta Łuków – Unia Bełżyce 4:1 (0:0)
Agafonovs 46,  Ozygała 51 (karny), 54 (karny), Gaj 71

Orlęta:  Kuśnierenko (70 Sych) – Wysokiński, Ozygała, Izdebski –  Fortuna – Matuszewski, Wryk, Abramenko, Sudowski (46 Kiryło) – Gaj (72 Lasota), Agafonovs (77 Fadejew)

Mecz przerwany na 12 minut z powodu kontuzji Kuśnierenki.


Żółte kartki: Abramenko, Agafonovs, Fortuna (Orlęta)

Widzów:
300

Sędzia: Paterek (Lublin)

Galeria zdjeć ze spotkania (kliknij)

Relacja:
Tym razem Unia Bełżyce przyjechała do Łukowa jako wicelider tabeli, przez co przedmeczowe typy było bardzo ostrożne. Pierwsza część spotkania nie zapowiadała tego co miało się potem wydarzyć. Niemniej i w niej Orlęta kilka razy zagroziły bramce gości. Już w 6 minucie podanie ze środka boiska otrzymał Rusłan Agafonovs. Jego strzał został jednak zablokowany. Chwilę potem to łotewski napastnik obsłużył celnym podaniem Artura Gaja, ale ten będąc w polu karnym podał do nikogo. Kontra Unii nie zakończyła się strzałem. Nie jedno a kilka uderzeń oglądaliśmy natomiast w 19 minucie. Wtedy to poważnie zakotłowało się pod bramką Kuśnierenki. Unici kilkakrotnie stawali przed szansą zdobycia gola, ale ich uderzenia albo bronił bramkarz albo były blokowane. Goście mieli co żałować po tej sytuacji. W 29 minucie ponownie prawą stroną urywa się Gaj, podaje na narożnik pola karnego do Aleksa Abremenki. Łotysz oddaje soczysty strzał ale obrońcy wybijają na rzut rożny. Z kornera podaje Sebastian Matuszewski wprost na głowę nieobstawionego Rusłana, który fatalnie pudłuje. Za chwilę dobrą okazję marnuje też Paweł Sudowski, źle przyjmując piłkę. Pod koniec pierwszej połowy zawodnik z Bełżyc uderza z dystansu. Kuśnierenko na posterunku. Tak minęła pierwsza połowa. Żadna ze stron nie przejęła na dłużej inicjatywy. Spotkanie momentami wydawało się nudnawe. Co innego druga część. Orlęta zaliczyły piorunujące 9 minut. W tym czasie strzelili gościom aż trzy bramki!
W pierwszej akcji po przerwie piłkę z głębi pola otrzymał Agafonovs i strzelił swoją trzecią bramkę w sezonie. W 51 minucie jeden z gości dotyka piłki ręką, sędzia odgwizduje jedenastkę, a silne uderzenie Piotra Ozygały ląduje w siatce! Trzy minuty później i mamy 3:0! Kiryło dostrzega Agafonovsa, ten w sytuacji sam na sam próbuje mijać bramkarza. Golkiper rzuca mu się pod nogi, a arbiter dyktuje drugą jedenastkę. Ponownie bezbłędny jest Ozygała. Po 54 minutach mamy rozstrzygnięty mecz. W drugiej części wiatr w żagle złapał Rusłan. Jego efektowny strzał z dystansu mija spojenie bramki Unii. Zaraz potem Łotysz uderza głową. Obok bramki. W 66 minucie dośrodkowuje Kiryło, ale wychodzi z tego groźny strzał. Bramkarz Unii wybija piłkę nad poprzeczkę. Trzy minuty później goście zdobywają honorową bramkę. Niemniej okoliczności gola bardzo kontrowersyjne. Do dośrodkowania z prawej strony na dziewiąty metr skacze zawodnik Unii i Ilja Kuśnierenko. W powietrznej walce napastnik taranuje naszego bramkarza. Piłka wpada do bramki, a Kuśnierenko doznaje kontuzji. Sędzia niewzruszony uznaje bramkę. Przez kolejne 10 minut bramkarzowi zostaje udzielana pomoc, po czym karetka zabiera go szpitala. Pierwsza diagnoza to podejrzenie wstrząśnienia mózgu.



Przykra sytuacja na bosiku. Bramkarz Ilja Kuśnierenko zostaje przewieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Przerwa w grze trwała prawie kwadrans.

Niedługo po wznowieniu gry gości dobił Artur Gaj. Podanie z prawej strony od Rusłana, a łukowski napastnik dopełnia formalności uderzając obok bramkarza. Do końca spotkania goście już nie atakowali. Co innego Orlęta. Strzałem z wolnego hat-tricka próbował skompletować Ozygała, ale bez powodzenia. W jednej z akcji Orlętom przeszkodził też sędzia. Gdy Kiryło wychodził sam na sam, arbiter przerwał grę, cofając akcję do miejsca faulu na zawodniku z Łukowa. W końcówce okazje miał jeszcze Fadiejew ale skończyło się na 4:1.

To trzecie z rzędu zwycięstwo Orląt w tym sezonie, a pierwsze tak przekonujące. Orlęta zdemolowały Unię po przerwie i pokazały coraz lepszą grę. Szkoda, ze tak efektowne zwycięstwo zostało okupione kontuzją pierwszego bramkarza. W związku z tą sytuacją debiut w seniorach zaliczył Paweł Sych. Za tydzień jedziemy do Nałęczowa. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc kolejne zwycięstwo jest mile widziane.



A takie obrazki obyśmy oglądali już do końca sezonu. Tak się bawią Orlęta!

Galeria zdjęć z meczu (kliknij)

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał