Pełna treść newsa
Niedziela, 26 sierpnia 2012 13:21; autor: Dev
Lublinianka - Orlęta 1:0

Orlęta po raz drugi w tym sezonie przegrały wyjazdowy mecz. Tym razem 1:0 z Lublinianką Lublin, dla której były to pierwsze punkty w tym sezonie. Gospodarze od początku meczu ostro zaatakowali i stwarzali sobie dużo sytuacji. Jedyna bramka padła już w 4 minucie po złym podaniu Włodzimierza Lisiewicza, później jednak nasz golkiper kilka razy się zrehabilitował wygrywając pojedynki z zawodnikami Lublinianki. Gospodarze w 10 minucie spudłowali rzut karny. Natomiast pod koniec pierwszej połowy gola strzeliły Orlęta. Na bramkę uderzał Łukasz Kiryło, piłka odbiła się rykoszetem od obrońcy i wpadła do siatki. Sędzia jednak - niekoniecznie słusznie - bramki nie uznał i odgwizdał spalonego. 

Relacja ze spotkania portalu Lublinianka.net:

Aż cztery kolejki musieli czekać kibice Lublinianki, aby ujrzeć swoich ulubieńców radosnych po zdobyciu kompletu punktów. Pierwszą ofiarą „zielono – biało – czerwonych” w bieżącym sezonie okazały się dzisiaj Orlęta Łuków, które poległy na Wieniawie w najmniejszym możliwym rozmiarze czyli 0:1. Nie jest to jednak zbyt uczciwy wynik ponieważ, zwłaszcza w pierwszej połowie, gospodarze mieli zdecydowaną przewagę na boisku i tylko indolencji strzeleckiej Lublinianki goście mogą zawdzięczać minimalną porażkę. Dobitnie pokazuje ten fakt statystyka strzałów. Orlęta oddały ich zaledwie trzy przy osiemnastu próbach lubelskiej „jedenastki”.

Pierwsi do statystyk wpisali się jednak goście za sprawą „kata” Lublinianki z zeszłego sezonu Krzysztofa Kierycha, który ograł Piotra Styżeja i uderzył wysoko nad bramką. Podopieczni Marka Sadowskiegoodpowiedzieli jednak w najlepszy możliwy sposób. Łukasz Gromba przejął niedokładne podanie Włodzimierza Lisiewicza do Tomasza Jaszczyńskiego i uderzył na bramkę. Co prawda golkiper Orląt zdołał odbić piłkę, ale nadbiegający Matheo huknął z woleja i piłka, ku uciesze kibiców, zatrzepotała w siatce. Dwie minuty później Gromba ograł Jakuba Jarzynkę i płasko uderzył na bramkę, ale czujny Lisiewicz nie dał się zaskoczyć. W siódmej minucie rekonwalescent Karol Ręba poradził sobie z Pawłem Szlaskim i dośrodkował do Mateusza Majewskiego. Niestety nieczysty strzał skrzydłowego wylądował na bocznej siatce. Po chwili z 30 metrów uderzał Gromba, ale bezskutecznie. Wreszcie w 10 minucie Kierych sfaulował w polu karnym szarżującego Jacka Paździora i arbiter Arkadiusz Łaszkiewicz był zmuszony wskazać na „wapno”. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Gromba i haniebnie spudłował. Wydawało się, że niewykorzystany rzut karny może podłamać gospodarzy, ale nic bardziej mylnego. Lublinianka atakowała i to ze zdwojoną siłą. Niestety brakowało skuteczności. W 16 minucie Matheo podał prostopadle do Ręby, ten zakręcił Szlaskim, ale uderzył zbyt lekko aby zaskoczyć Lisiewicza. Dwie minuty później Ręba przelobował bramkarza Orląt, futbolówkę z linii bramkowej wybił Jarzynka, ale na tyle niefortunnie, że ta po odbiciu od poprzeczki spadła pod nogi Matheo, który został w ostatniej chwili zastopowany przez Lisiewicza. Następnie strzałami z dystansu golkiperów przeciwnych drużyn próbowali pokonać kolejno Adrian Ligienza i Michał Botwina, ale obaj uderzali niecelnie. W 25 minucie złe podanie Jarzynki przejął Gromba, minął Lisiewicza i padł na murawę niczym rażony piorunem. Sędzia Łaszkiewicz nie dał się jednak nabrać i słusznie pokazał napastnikowi gospodarzy żółty kartonik za symulowanie. Dwie minuty później z prawej strony dogrywał Majewski, uderzał Ręba, ale znów na drodze piłce stanął świetnie dysponowany Lisiewcz. Bramkarz Orląt popisywał się skutecznymi interwencjami również po dwóch strzałach aktywnego acz bardzo nieskutecznego Gromby. W międzyczasie dobre sytuacje strzałowe stworzyli sobie Łukasz Kiryło i Kierych, ale zamiast do siatki trafiali w defensorów z Lublina. Wreszcie w 38 minucie trybuny zamarły. W niegroźnej sytuacji na strzał z dystansu zdecydował się Kiryło, a piłka po odbiciu od jednego z defensorów zaskoczyła bezradnego Marcina Zapała. Na szczęście sędzia asystent Rafał Łyś zasygnalizował iż jeden z napastników Orląt był na spalonym, co wiązało się z unieważnieniem bramki. Goście nie potrafili pogodzić się z tą mocno kontrowersyjną decyzją. Najostrzej pracę sędziego komentował Szlaski, za co został ukarany żółtą kartką. Mało brakowało aby Orlęta doprowadziły do wyrównania tuż przed przerwą, lecz Sylwester Buga nie sięgnął piłki po podaniu Botwiny.

W przerwie plac gry opuścili bardzo aktywni, ale i nieskuteczni Gromba i Ręba, a w ich miejsce weszli Artur Sadowski i Mariusz Gołociński. Popularny „Sioli” miał najlepszą szansę do podwyższenia wyniku, ale jego strzał z 57 minuty obronił Lisiewicz. Minutę później po dośrodkowaniu Łukasza Mazurka Lisiewicz odbił piłkę prosto w Majewskiego, który był bliski zdobycia kuriozalnej bramki klatką piersiową, ale Szlaski w porę wyekspediował futbolówkę na rzut rożny. Następnie Lisiewicza zatrudnił Rafał Krupski ładnym strzałem z woleja jednak podobnie jak przez większość meczu golkiper był czujny i nie dał się zaskoczyć. W kolejnych fragmentach meczu do ataku przystąpili goście jednak ich gra przypominała bicie głową w mur, które widzieliśmy w wykonaniu lublinian chociażby w inauguracyjnym starciu ze Stalą Sanok. Najlepszą sytuację zmarnował w 89 minucie rezerwowy Michał Osiak, który z bliska uderzył niecelnie głową. Atmosfera w końcówce meczu była bardzo gorąca, a jeszcze bardziej podgrzał ją swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem Mateusz Kłyk. Napastnik Lublinianki dwukrotnie otrzymywał żółte kartki za odkopnięcia piłki po gwizdku i był zmuszony udać się pod prysznic jeszcze przed ostatnim gwizdkiem. Mimo osłabienia lublinianie dowieźli zwycięstwo do końca spotkania i mogli się cieszyć ze zdobycia pierwszego w tym sezonie kompletu punktów.

III liga lubelsko-podkarpacka, 25 sierpnia 2012, 14:00
Lublinianka – Orlęta Łuków 1:0 (1:0)

Matheo 4

Lublinianka: Zapał – Krupski, P.Styżej, Paździor, Mazurek – Stępień, Ligienza (79 Sobiech) – K.Ręba (46 Sadowski), Matheo, Majewski (59 Kłyk) – Gromba (46 Gołociński)

Orlęta: Lisiewicz – Jaszczyński, Padysz, Jarzynka, Szlaski –  Kierych, Matuszewski, Buga, Botwina (81 Gaj), Bondara (76 Osiak), Kiryło (46 Kachniarz)

Żółte kartki: Gromba, Majewski, Kłyk, Sadowski, Mazurek (Lublinianka) – Szlaski (Orlęta)

Czerwona kartka: 90+3 Mateusz Kłyk (Lublinianka) – za dwie żółte kartki

Sędzia: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość)

Widzów: 250

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka (Kliknij)

Video: Skrót meczu portalu Lublinianka.net (kliknij)

Źródło: Lublinianka.net, własne

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał