

Rozmowa z Arturem Gajem - napastnikiem Orląt powracającym po kontuzji do treningów. 
Chyba nie mogłeś się doczekać pierwszego treningu?
- Oczywiście. Niby zacząłem lekkie treningi, ale spotkanie z drużyną to zupełnie coś innego. Najważniejsze, że mogę trenować.
Niewiele osób wie dlaczego, dlaczego nie pojawiałeś się na boisku?
-Pod koniec sierpnia przeszedłem artroskopię kolana. To bardzo skomplikowany zabieg, który wyłączył mnie z grania. Musiałem obserwować poczynania kolegów zza linii bocznej. Teraz czeka mnie odbudowa mięśni.
Zdajesz sobie sprawę, że o miejsce w składzie będzie bardzo ciężko?
- Trener nie da mi miejsca, tylko ze względu na to, że nazywam się Artur Gaj.
W czasie pauzy brakowało piłki?
-O Jezu ile to trwało… Mam już swoje lata i mogłem zrezygnować z gry, ale nie. Po to poszedłem na operację, by jeszcze coś dać tej drużynie. Mamy przecież wielką szansę na wywalczenie awansu.
Źródło: Wspólnota Łukowska. Zdjęcie własne.

smyrtek
!!!!!!
newsy












